środa, 3 lutego 2010

krzyk Miłości

Chciałabym odnieść się do Dnia Pańskiego, w którym to zostałam wstrząśnięta raz jeszcze, ponownie trafiona gromem z nieba, zalana gigantyczną falą pięknej oczywistości. To takie normalne, katechizmowe wręcz zdanie, wpajane już od przedszkola - Bóg Cię kocha, Bóg zawsze czuwa, Bóg opiekunem.
A jednak, jakże bardzo trzeba tego dopiero doświadczyć, trzeba łaski, by móc prawdziwie poczuć Jego czułą opiekę...
To tak bardzo niesamowite i fantastyczne, że nasz Bóg, Stwórca nasz sam tworzył nas, gdyśmy byli jeszcze w łonie matki. Że nasze życie, istnienie nasze jako bytu nie jest przypadkiem, ale chcianym, zaplanowanym istnieniem z MIŁOŚCI... Czasem tak ciężko odkryć to w swojej codzienności, że każdy poranek to niezasłużony dar, a szczególnie ciężko, gdy codzienność to rutynowy, przytłaczający koszmar.
Nawet, gdy po ludzku jesteśmy odrzuceni przez świat, rodziców, to przez Boga zawsze chciani byliśmy i będziemy.
On znał nas zanim przyszliśmy na świat, zanim pierwsze tchnienie nasze nastało.
„Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, poświęciłem cię, nim przyszedłeś na świat" Jr 1,5
To cudowne, mieć Boga, który jest z nami, i nie pozwala lękać się naszej duszy, gdyż On jest Wszechmocnym Artystą Miłości i Piękna.
Słyszę i widzę wyznania Jego miłości w błyszczeniu śniegu, kapaniu sopli z okna, czerwieni zachodu. On nawet ptaki śpiewające posyła, bym rano mogła doznać rozkoszy słuchania.
A w ową niedzielę Bóg-Poeta przez swego umiłowanego Pawła wykrzyczał mi, jaki jest, jaka jest Miłość, a Miłością jest ON!
"Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś zobaczymy twarzą w twarz. Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany" 1Kor 13,12
Świat to tylko nikły odblask Jego chwały i piękna, a to, czego doświadczyć nam daje w adoracji, Eucharystii, wspólnocie, to tylko maleńka część tego, co będzie po śmierci (już nie mogę się doczekać :-))
On daje kosztować miodu swej miłości, słodyczy swego Słowa.
"A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego" Łk 4,22
Nie jestem teologiem, lecz nędzą nierozumności... w moim przekładzie Biblii wyrażenie "pełnym wdzięku" zastępuje "pełne łaski" - Łaska!
Maryja pełna łaski, On pełen łaski, Jego słowa pełne łaski! Pragnę Twej łaski, bez niej nic dobrego nie uczynię...
Miły mój! Pragnę mówić Ci tak, jak psalmista:
Panie, Tobie ufam od młodości.
Ty byłeś moją podporą od dnia narodzin,
od łona matki moim opiekunem.




Kocham Cię

1 komentarz:

  1. Jeden z moich braci w Chrystusie miał znajomą z Korei Południowej (gdzie nawiasem mówiąc chrześcijaństwo rośnie w siłę). Podczas jednej z rozmów z nią okazało się, że w kulturze Dalekiego Wschodu czas życia i wiek liczy się zupełnie inaczej niż w Europie - od momentu poczęcia. Gdyby
    Bóg nas stworzył cudownie. A wielu ludzi na których bliscy i znajomi postawili krzyżyk - teraz są w niebie... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń