wtorek, 30 marca 2010

Najpiękniejsze DNI w roku


Zakochałam się. W cierpiącym, niesłusznie Oskarżonym, Upadłym, Obnażonym z szat, Ukrzyżowanym, złożonym w grobie, ZMARTWYCHWSTAŁYM, ŻYWYM!
Wiem, że moja miłość, to jak mrówka we wszechświecie. Ale mrówka żywa, która pragnie kochać według swoich możliwości maleńkiego serca, i dzięki TWOJEJ łasce.
Wiem, że tak często staję w gronie szyderców, i tych, którzy krzyczą "UKRZYŻUJ!", że wbijam tak często w Twą bezbronną, otwartą, ciepłą dłoń okropny gwóźdź grzechu... Lecz pragnę powracać, przepraszać, błagać Cię o zmiłowanie, i pragnę KOCHAĆ. Bo kochana już jestem. Ty pierwszy mnie umiłowałeś, zanim się narodziłam, w Twoim umyśle.
Patrzę na moje dłonie. Ty ukształtowałeś każdy mój palec. Patrzę na włosy, na które tak często narzekam. A TY wszystkie je policzyłeś, Ty kochasz mój blond rozjaśniony słońcem.Ty dotykasz mnie deszczem wczesnowiosennym. Ty gładzisz mą twarz wiatrem, otulasz ciepłem słońca. Przecież Ty co dzień oddajesz się bezbronnie, czysto mi jako chleb, łączysz się ze mną ściślej niż nawet mąż i żona.
Jesteśmy jednym ciałem!!!

w RAMACH WIELKANOCY (i nie tylko) dziękuję Ci (choć tyle tego, że zliczyć nie mogę)
za Eucharystię, sakrament przeczystej miłości, każdego rodzaju, bezgranicznej, wszechogarniającej, serce twarde przemieniającej. Odkryłam, że Ty jako żywa osoba kochasz także moje ciało, że w Twych oczach jestem piękna, bo jedyne, co mnie szpeci to grzech. Dziękuję, że JAK ŚMIERĆ POTĘŻNA JEST Twa MIŁOŚĆ! Za krzyż dziękuję, za Mękę Twoją, za Ciało i Krew, za to, że umywasz mi stopy, za Matkę Twoją, że pragniesz spożywać ze mną paschę... i za ZMARTWYCHWSTANIE!
kochaaaaaaaaaaaaaaam CIEBIE :-) ŻYCIE MOJE!
(Już płaczę, gdy to piszę... w Niebie będę wciąż płakała, gdy ujrzę TWĄ TWARZ)


A tu jedna z mych ukochanych pieśni, z Wielkiego Czwartku, z poświęcenia Krzyżma...

3 komentarze:

  1. Bo DZIĘKUJĘ to tak mało...

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne jest to, co piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. On kocha nas całych. Bardziej niż umiemy to sobie wyobrazić.

    OdpowiedzUsuń