czwartek, 8 kwietnia 2010

Jak ja mało wciąż wiem i rozumiem, praktycznie nic. Zmysły, rozum, to na nic, jeżeli chodzi o próbę objęcia tym codziennej Eucharystii, i wszelkich innych tajemnic wiary... usłyszałam kiedyś słowa, że gdyby ludzie pojęli, co naprawdę ma miejsce na Eucharystii, to kościoły nie pomieściłyby ludzi.
Moje serce też jest zawodne, podatne na zniechęcenia, uczucia i emocje...
serce głupie, ale piękne.
człowiek jest tylko stworzeniem, tak straszne ograniczonym. A może to dobrze, bo przez ograniczenia zaczyna działać łaska.
Nic nie wiem.
chyba uratować nas może jedynie szczerość wobec Stwórcy. Bo On i tak zna te nasze ograniczenia.
idę na wiosenny spacer z Jezusem. Wczoraj tak mnie zachwycił pąkami na kasztanowcach, rozwijającymi się tam kwiatami, baziami, co brudzą żółtym proszkiem, jasno zielonymi kępkami trawy, krokusami, ptakami.
świat jest po prostu piękny.

2 komentarze:

  1. "Macie oczy, a nie widzicie
    Mej miłości o wschodzie słońca.
    Macie uszy a nie słyszycie
    Tej melodii brzmiącej bez końca.
    A niebo dla was i ziemia dla was
    I dla was w górach zieleni się trawa..."

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny blog. Zapraszamy do nas www.wramionachojca.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń